środa, 19 lutego 2014

Sałatka z fetą i szalotką

Ostatnio dostałam w sklepie szalotkę, bardzo mi zasmakowała....
Sałatkę z fetą można wykonać na milion sposobów i chyba każdy ma swoje ulubione dodatki....
Ja wypróbowuję coraz różniejsze sosy Knorra oraz to co w zależności mam w lodówce;)


wtorek, 18 lutego 2014

Owsianka z bananem i rodzynkami

Brak pieczywa w mieszkaniu, zero chęci pójścia do sklepu i świeże mleko w lodówce..
Wszystko to składa się na zupę mleczną;)
Mam mannę, mam płatki owsiane, mam jakieś płatki typu Lion i nawet jajko i mąkę na lane kluski....
Za dużo do wyboru ;P Na szczęście spojrzałam na stół, gdzie były banany i pomysł wpadł do głowy ;)


poniedziałek, 17 lutego 2014

Spaghetti z masłem i parmezanem czyli najprostszy i najsmaczniejszy makaron jaki jadłam

Najprostszy  makaron jaki kiedykolwiek robiłam...
A dlaczego go zrobiłam? 
Byłam głodna, w lodówce zero jedzenia na które miałam ochotę (fasolka po bretońsku i leczo miałam w słoikach)...
Za to ostatnio mam zawsze w lodówce świeżą dostawę parmezanu, więc pomyślałam o  makaronie;)
AHA i co do składników podaję co potrzeba, a już ilości musicie dobrać sobie sami ;)


niedziela, 16 lutego 2014

Karnawałowe koreczki z kurczakiem lub salami

Szybka przekąska dla niespodziewanych gości lub na imprezę ;)
Wystarczy mieć trochę chleba, ogórek i jakąś wędlinę lub też można urozmaicić w inne składniki, które są w lodówce lub spiżarce...
Koreczki nadają się na zabawy, wspólne spotkania, Sylwestra jak i Walentynki lub też wspólne oglądanie filmu przed telewizorem, gdy nie mamy ochoty na popcorn lub kanapki ;)




sobota, 15 lutego 2014

Kolorowe galaretki

Super przepis na kolorowy deser :P
Trochę trwa zrobienie takiego deseru, bo galaretki muszą stężeć ale na to zawsze są jakieś metody.
Po pierwsze galaretki muszą być zrobione z mniejszej ilości wody.
Po drugie dobrze jest wlewać galaretki już lekko stężone aby nie rozpuścić poprzedniej.
Po trzecie zimno na zewnątrz pomaga w tym aby galaretki szybciej się studziły i tężały przed wlaniem do szklaneczek i przy okazji nie odmraża nam lodówki ;)
Po czwarte warto po każdej galaretce wstawić szklanki do lodówki lub zamrażalki ;)


piątek, 14 lutego 2014

Walentynkowe śniadanie czyli jajko sadzone z parówką (serduszko)

Jak to na walentynki przystało mam coś innego do roboty niż świętowanie z moim ukochanym...
W tym roku jest to egzamin z okulistyki.... 
Nie wiem jak to będzie z uroczysta kolacją, ale na śniadanie coś uroczego może poprawić humor.
Danie jest proste i jeśli nie chcecie w piątek jeść mięsa możecie zrobić samo jajko w odpowiedniej foremce serduszku :)


czwartek, 13 lutego 2014

Ciabatta

Domowe pieczywo zawsze lepiej smakuje ;)
Po pierwsze dlatego, że robimy je sami, po drugie bo domowe mają mniej ulepszaczy i smakują bardziej naturalnie;)
Dziś piekłam ciabatty z przepisu, który znalazłam na blogu, w którym się zakochałam :P
Mowa o Kuchni w zieleni...
A co do pieczywa, to długo się je robi ale na walentynki zawsze milej zjeść śniadanie z własnej produkcji pieczywem <3 


środa, 12 lutego 2014

Miodowe żeberka wg Szefowej

Żeberka te wymyśliłam jakiś rok temu...
Nie przepadam za żeberkami, bo jest tam więcej kości niż mięsa, ale raz na jakiś czas mam ochotę na miodowe lub słodko-ostre pani Jadzi, które może niedługo pojawią się na blogu;)
U mnie podane z gruszka marynowaną mojej mamy ;)


wtorek, 11 lutego 2014

Kurczak zapiekany z ryżem

Naszła mnie ochota na pałki z kurczaka i ryż...
Nie chciało mi się stać przy garnkach, bo dziś miałam egz z Laryngologii więc musiało to byc danie z piekarnika i z jak najmniejszą robocizną;)
Pomysł wpadł mi zaraz do głowy...
Mam nadzieję, że wam zasmakuje :)



poniedziałek, 10 lutego 2014

Domowa granola

Przepis Nigelli;)
Domowa granola to tak naprawdę niedużo roboty i na pewno mniejszy koszt niż kupna...
Do tego zawsze używamy tego na co mamy ochotę.
Ja zrobiłam taka najbardziej klasyczną granolę z orzechami, słonecznikiem, pestkami dyni i rodzynkami...
W planach mam taką z kawałkami banana i kokosa ale muszę zjeść najpierw te 2,5l które mi teraz wyszło...
Oczywiście najlepiej smakuje z jogurtem naturalnym lub mlekiem ;)


sobota, 8 lutego 2014

Sernik z ciasteczkami OREO

Przepis z tej strony, choć spotkałam go na kilku innych ;)
Zauważyłam, że ciasteczka Oreo coraz częściej wykorzystywane są przez blogerki do wyrobu ciast...
Jak dla mnie to ciastko jest bardzo słodkie i mogę pozwolić sobie na dwa ciasteczka przy kawie...
Za to sernik wyszedł mokry, mięciutki i mimo iż w przepisie trzeba było poczekać noc na jego skonsumowanie, ja i rodzice już po małym kawałku jedliśmy jak tylko ostygł ;P



czwartek, 6 lutego 2014

Ciasteczka kukurydziane

Przepis znaleziony w gazetce u mamy A ;)
Lubię "dziwne" przepisy, więc zaraz mnie on zainteresował.
Miałam w domu akurat nowo otwarte opakowanie płatków kukurydzianych, które aż wręcz czekały na wykorzystanie.
Ciasta są chrupiące, słodkawe i nie da się zjeść tylko jednego :)



wtorek, 4 lutego 2014

Surówka z czerwonej kapusty

Jak byłam mała nie przepadałam za surówkami z czerwonej kapusty...
Dziś mnie to dziwi, bo ta mi strasznie smakuje mimo iż lepiej po niej nie ziać nikomu w twarz;)
Surówka jest prosta, podobno na następny dzień smakuje lepiej niż zaraz po przygotowaniu...


poniedziałek, 3 lutego 2014

Schab pieczony

Ostatnio wolę wędlinę robiona domowymi sposobami ;)
Rz do roku udawało mi się zdobywać nawet kiełbasę słoikową z własnego wyrobu, ale ten rok jakoś nie zapowiada się na takie smakołyki....
Musze się też przyznać, ze jestem przyzwyczajona do wędlin z tzw. własnego wyrobu, bo mieszkając w małym miasteczku takie szanse istnieją;)
Teraz przesiaduję jednak w Bydgoszczy i nie znam miejsc z aż tak "zdrowym" jedzeniem, wiec sama piekę sobie jakiś schab lub karkówkę i zjadam z kanapkami;)


niedziela, 2 lutego 2014

Makaron z serem czyli mac&cheese

Popularna potrawa z filmów amerykańskich nęciła mnie od kilku tygodni ;)
Pierwsze podejście pod to danie miałam na sylwestra ale objedliśmy się koreczkami i galaretką;)
Powiem szczerze, że najbardziej mi smakował odgrzewany w mikrofali kolejnego dnia;)
Ser, beszamel i makaron, tonaaaaaaaaa kaloriiiiii ;))


piątek, 31 stycznia 2014

Sałatka z zupek chińskich wg Pauliny

Jak obiecałam wykorzystałam przepis Pauliny do przygotowania sałatki z zupek chińskich;)
Sałatka ta trochę się różni od poprzedniej i jakoś długo mi schodziła, miałam na nią ochotę, najadłam się i teraz leży biedna w lodówce i czeka aż ją dojem do końca ;)


środa, 29 stycznia 2014

Kurczak jogurtowo-paprykowy

Kolejne danie z tzw wymyślonych z resztek;)
Jeśli chodzi o te resztki to bardziej odmrożenie piersi i szukanie nowego smaku ;)
Kurczak jest soczysty i powiem szczerze, że po wypróbowaniu tego z patelni i z pieca wolę z patelni na odrobinie oliwy ;)




wtorek, 28 stycznia 2014

Babka z ricottą i truskawkami

Dziś spóźniony przepis na babkę z ricottą i truskawkami :P
Przepis ponownie z kuchniaagaty.pl tylko z mała zamianą malin na truskawki :P
Na zajęciach smakował moim znajomym, więc może wykonam jeszcze nowy przepis połączenia ricotty i cytryny, bo akurat bardzo smakują mi ciasta cytrusowe;)


niedziela, 19 stycznia 2014

Gofry jogurtowe

Coś delikatnego na niedzielę;)
Nie dosyć, że na jogurcie to jeszcze z pełnoziarnistą mąką:)
Przepis z kuchniaagaty.pl , bardzo polecam odwiedzenie strony, a jeśli jesteście z Bydgoszczy to na jej warsztaty;P
Ja popłynęłam na czekoladzie, ale wiem, że Agata ma różny repertuar, więcej informacji na stronie;p
A wracając do gofrów to ja zajadałam się z dżemem z cukinii w wersji cytrynowej;)


czwartek, 16 stycznia 2014

Suzett w Manufakturze

No cóż, miałam ochotę na naleśniki, a do Manekina było daleko...
Przypomniałam sobie, że zauważyłam naleśnikarnię w Manu, gdy czekałam aż A odbierze mnie po zajęciach ;)
Musze przyznać, że lokal jest trochę schowany jak dla mnie, bo zazwyczaj parkuje gdzieś koło kina i nie chodzę w tamte rejony...
Lokal o całkiem przyjemnym wyglądzie, nastrój super na romantyczną randkę ;)
Weszliśmy na piętro i zajęliśmy stolik z kanapą przy ścianie.
Zaraz po tym przyszła pani z obsługi podając kartę i uśmiechając sie ciągle.
W karcie spory wybór ale jednak nie tak wielki jak w Manekinie, trochę inne potrawy jednak.
Ja zwykle jedno z nas zamówiło naleśnik wytrawny a drugie na słodko...
Zgadniecie, kto jadł co?


Dla tych co mnie znają wiedzą, że wolę wytrawne naleśniki i tak było i tym razem. Zamówiłam naleśnik J&J z wołowiną po burgundzku, A zamówił naleśnik z owocami i bita śmietaną i az mu się uszy trzęsły jak się zajadał.
Dałam się namówić kelnerce na festiwal herbaty i zamówiłam herbatę z syropem z mirabelek i rozmarynem, było to cudownie słodkie połączenie z nutka posmaku rozmarynu. Na pewno tam na nią jeszcze wrócę ;P
Co do naleśników to: A smakował całkiem nieźle, owoce ułożone na wierzchu z serkiem w środku i ta pyszną bitą śmietaną, aż żałowałam, że sama ich nie wybrałam... Mój naleśnik no cóż.. Określiłam to ładnie pani kelnerce, nie mogę ocenić, bo zupełnie nie w moim guście, choć tak kruchą wołowinę to nie pamiętam kiedy jadłam w restauracji... Mięsa było sporo i całkiem smaczne ale całość sosu mi nie smakowała... Naleśnik za to był smaczny, delikatny ale sos zabił wszystko. a i sałatka, była całkiem odświeżająca dla tego dania, bez niej nie dałabym kawałka przełknąć ;)
Naczekaliśmy się na panią kelnerkę aby przyniosła nam rachunek ale może to tylko przypadek, w końcu siedzieliśmy sami na górze ;)
Chciałabym ocenić ten lokal już dzisiaj ale ponieważ jedzenie nie przypadło mi do gustu to nie podejmę się tego tak do końca. Na pewno pojawię się tam jeszcze raz, spróbuję innego naleśnika i ocenię do końca lokal dokładnie za kuchnię.
Na dzisiaj lokal oceniony jest na 6,5/10 pkt za wystrój, obsługę i klimat.
Ale obiecuję, że jeszcze kiedyś tam zajrzę aby poprawić ta ocenę ;P